Antylopa. Maska. Bozo/Bamana. Mali. Burkina Faso. XX wiek.

800,00 zł
Brutto

Maska została zapewne wykonana na potrzeby trwającego corocznie od kilkuset lat święta. Trwa ono trzy dni i składa się głownie z korowodów, tańców i śpiewu.


Wzajemne przenikanie się wpływów nie tylko w sztuce miedzy sąsiadującymi ze sobą plemionami jest rzeczą zupełnie naturalną. Tym bardziej jeśli rozdziela je tylko Niger, rzeka graniczna między rolnikami Bamana mieszkającymi na terytorium Mali a rybakami Bozo przynależącymi do Burkina Faso. Jeśli dodam, że największym świętem jest wspólnie organizowana raz w roku maskarada to robi się zamieszanie, utrudniające określenie przynależności plemiennej przedmiotu. Dlatego też, pozwoliłem sobie, w opisie użyć nazwy obu plemion, nie potrafiąc jednoznacznie zdecydować, z jakiego pochodzi. Kolorystyka przemawiałaby za Mali, geometryczny wzór i oszczędność formy za Burkina Faso.

Maska została zapewne wykonana na potrzeby trwającego corocznie od kilkuset lat święta. Trwa ono trzy dni i składa się głownie z korowodów, tańców i śpiewu. Przez zewnętrznych obserwatorów nazywane jest teatrem totalnym. Biorą w nim udział tancerze ukryci w lalkach reprezentujących postacie mitycznych stworów, zwierząt, duchów i demonów. Biorą udział olbrzymie ponad dwumetrowe stwory, obsługiwane przez kilka osób i nazywane gogow. Stwory wieńczą maski i niewielkie pacynki. Korowód mimo, że odbywany wspólnie dzieli uczestników na kobiety i mężczyzn, na grupy wiekowe, na stowarzyszenia jawne i tajne, grupy zawodowe, śpiewaków i tancerzy. Nawet nie podejmuję się opisać całej różnorodności tego święta. Dość powiedzieć, że wyznacznikiem przynależności do różnych grup są właśnie maski, stroje i kolory.

Opisywana maska nie jest duża. Mogła być częścią lalki bądź pacynki. Sama głowa antylopy ma zaledwie 20 cm a z rogami 29 cm. Jej szerokość to 14 cm a głębokość 11 cm. Ciekawostką są przezroczyste przesłony, zamykające oczy zwierzęcia. Niestety ocalała tylko jedna. Maskę datuję na pierwszą połowę XX wieku.

Specyficzne kody