Homage Picasso. Olej. Płótno. Jaremi Picz. XXI wiek.

10 000,00 zł
Brutto

 Mimo to cenię upór i konsekwencję z jaką Picz tworzy kolejne przenikające się kręgi. Jak w ramach ograniczeń, które sam sobie narzucił, stara się być twórczy, jak wykorzystuje zupełnie nowe techniki malarskie, myślę tu farbach fluorescencyjnych oglądanych w świetle ultrafioletowym.

  Jaremi Picz ur. 26 lutego 1955 r. w Lewinie Brzeskim. Polski malarz, rzeźbiarz oraz grafik uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej. Twórca Małej Polowej Galerii Objazdowej. Założyciel i właściciel autorskiej Epicentrum ART Gallery w Opolu.

Na drodze jego kariery artystycznej można wyróżnić intensywną współpracę z austriacką PAKS Gallery w Wiedniu, wskutek czego galeria zrealizowała dwie wystawy w Wiedniu oraz w zamku Hubertendorf, a także: Biennale w Cannes, ART Carrousel du Louvre w Paryżu i w swojej galerii w Monachium. Wziął również udział w wystawie Société des Artistes Indépendants w Grand Palais w Paryżu, a obecnie współpracuje z włoskim Tablinum Art Management czego wynikiem była wystawa Joie de Vivre w Menaggio Lago Di Como we Włoszech i Art Fair w Nowym Yorku. Równocześnie przy współpracy z ITSLIQUID GROUP uczestniczył w wystawach na Canvas International i Anima Mundi w Palazzo Bembo w Wenecji. Najbliższe planowane wystawy odbędą się w Galerii Rosso Cinabro w Rzymie we Włoszech, Galerii Espace 22 w Monte Carlo w Monaco oraz ART Basel Miami w USA.

Jaremi to również laureat międzynarodowej nagrody Caravaggio w Mediolanie i finalista międzynarodowego konkursu The Best Artist in the Field of Contemporary Art, Abstractionism and Sciarsism w Kijowie.

Członek ZPAP Oddział Warszawa, Członek Związku Zawodowego twórców Kultury – Oddział Warszawa. Vice prezes ZPAP Polska Sztuka Użytkowa w Opolu.

W latach 1981-1982 przebywał w Niemczech, gdzie współpracował z Galerią Polską Wacława Sucheckiego w Dusseldorfie. Po powrocie do Polski wykonał między innymi płaskorzeźbę dużych drzwi wejściowych do Kościoła Świętego Piotra i Pawła w Łubnianach koło Opola.

Uczestnik i organizator wielu plenerów, wystaw i innych wydarzeń artystycznych zarówno w kraju jak i za granicą. Twórca Małej Polowej Galerii plenerowej, w ramach której organizował wiele plenerowych pokazów obrazów między innymi w Gdańsku w Warszawie Wrocławiu i Katowicach.

Jego obrazy znajdują się w galeriach w Krakowie, Warszawie, Gdańsku i również są wystawione na sprzedaż przez większe aukcyjne między innymi Agra-Art, Rempex i Polski Dom Aukcyjny Wojciecha Śladowskiego w Krakowie, Pra-Galeria i FacetoFace w Warszawie, Auctionshaus Wesser w Bremen.

Obecnie kontynuuje rzemiosło artystyczne i rokrocznie otrzymuje zaproszenia na uznane wystawy artystyczne.

I tyle oficjalnie. Tekst wkleiłem z autorskiej strony Picza. Z Jaremim znamy się od kilkudziesięciu lat. Głównie poprzez wspólnie przegadany czas podczas Jarmarków Dominikańskich. I nie zawsze nasze rozmowy dotyczyły tylko sztuki. Jestem świadkiem i obserwatorem etapów drogi twórczej Jaremiego Picza. Zupełnie nie po polsku cieszę się gdy moi znajomi osiągają sukces. Zawsze to fajnie gdy stają się „sławni i bogaci”. Można się ogrzać w blasku ich chwały. Choć przyznaję szczerze, że fanem „kółek” z cyklu Epicentrum i Quantum nie jestem. Mówiłem mu otwarcie, że wolę jego wcześniejsze malarstwo, szczególnie figuralne, będące często polemiką z wielkimi stylami w sztuce. Mimo to cenię upór i konsekwencję z jaką Picz tworzy kolejne przenikające się kręgi. Jak w ramach ograniczeń, które sam sobie narzucił, stara się być twórczy, jak wykorzystuje zupełnie nowe techniki malarskie, myślę tu farbach fluorescencyjnych oglądanych w świetle ultrafioletowym.

O gustach w sztuce się nie dyskutuje.To „kółek”, ich prostoty przy całej różnorodności,  chcą odbiorcy sztuki Jaremiego Picza. Widać to po ewolucji cen jego obrazów, które w ostatnich kilku latach wzrosły kilkunastokrotnie.

Obraz, który proponuję to malarstwo Picza jakie lubię. Nawiązuje do litografii Picassa z Teki Vollarda. Zresztą temat relacji twórcy z modelką pojawiał się także w dawnych obrazach Picza. Kocham kolory, których użył artysta, wymagały odwagi a przecież tworzą doskonałą kompozycję.

Obraz wraz z ramą ma wymiar 70 na 59 cm. Wymiar blejtramu to 61 na 51 cm.

Specyficzne kody