Świecznik z jedźcem i wielbłądem. Sancai. Chiny. XIX wiek.

800,00 zł
Brutto

 A I jednoznacznie uparła się, że największe podobieństwo figurka wykazuje do chińskiej ceramiki grobowej, w typie Sancai, z dynastii Tang

Pokochałem tego gościa siedzącego na wielbłądzie. Wielbłąda zresztą też. To absolutnie moja estetyka. W zakupie, a kupiłem rzecz w Paryżu, nie przeszkodził mi fakt, że figurka jest zniszczona, popękana i nieudolnie naprawiona.

Kupując nie do końca wiedziałem skąd ta ceramika pochodzi. Podejrzewałem raczej Północną Afrykę, może Egipt.

Identyfikując przedmiot korzystam jak zapewne wielu z nas z pomocy wyszukiwarek, także tych opartych na sztucznej inteligencji. Mimo wielu zadanych jej podchwytliwych pytań, A I jednoznacznie uparła się, że największe podobieństwo figurka wykazuje do chińskiej ceramiki grobowej, w typie Sancai, z dynastii Tang.

Na okres dynastii Tang przypada prawdziwy rozkwit Jedwabnego Szlaku, arterii umożliwiającej Cesarstwu handel i kontakt ze światem zewnętrznym. Na szlaku wielbłąd , baktiar, był podstawowym środkiem transportu.  W sztuce tego okresu był symbolem otwarcia się Chin na świat Zachodu. Cudzoziemiec na grzbiecie wielbłąda dodatkowo podkreśla kosmopolityczny charakter dynastii Tang.

Oczywiście nie mam pewności, że świecznik jest aż tak stary. Skłaniałbym się raczej do wniosku, że jest to raczej dużo późniejsza powtórka. Ceramika Sancai jest kopiowana do dziś.

Żeby zamknąć temat dodam, że figurka wykazuje także pewne podobieństwo do ceramiki tureckiej z Kanakkale.

Dla mnie najważniejsze, że jest piękna i niewątpliwie stara.

Świecznik ma 23 cm długości, 22 cm wysokości i 11 cm szerokości.

Specyficzne kody