Rzeźby przedstawiające Indian są zwykle bardzo sugestywne, podkreślają cechy dla rasy charakterystyczne a nawet je wyolbrzymiają.
Gdyby nie napisy na rzeźbie byłbym przekonany, że jest to portret Indianina z Ameryki Północnej, że rzeźba należy do popularnej w tamtym regionie świata kategorii dzieł nawiązujących do historii rdzennych mieszkańców Ameryki , z którą współcześni Amerykanie próbują się uporać.
Napis „anciana” sugeruje, że w tym przypadku mamy do czynienia z wizerunkiem starej kobiety. Być może pełniącej znaczącą rolę w swej społeczności. Niestety pozostałych napisów nie udało mi się precyzyjnie odczytać. Jedną z kombinacji zatartego napisu wyszukiwarka IA odniosła do „Anacaona” czyli do Złotego Kwiatu, legendarnej bojowniczki o prawa ludu Taino, uwięzionej i straconej przez hiszpańskich kolonizatorów Haiti i Dominikany. Jednak nie upieram się, że rzeźba przedstawia tę konkretną postać.
Rzeźby przedstawiające Indian są zwykle bardzo sugestywne, podkreślają cechy dla rasy charakterystyczne a nawet je wyolbrzymiają.
Autorem rzeźby jest, jeśli dobrze odczytałem P. Simenez. Rzeźba ma kilkadziesiąt lat. Trafiła do mnie ze zbiorów polskiego kolekcjonera. Ma 21 cm wysokości, 9,5 cm szerokości i 11,5 cm głębokości.