- Nowy
Ten prosty przyrząd, w gruncie rzeczy po prostu szpula na nici, otrzymał rangę rzeźby kultowej, której należny był szacunek.
Tkactwo w społeczności Senufo, podobnie jak w sąsiedniej Guro, miało status specjalny. Zajmowali się nim tylko mężczyźni. Sam proces tkania, przeplatanie nici, z których powstaje tkanina traktowany był jako metafora powstawania życia, płodności. Zapewne stąd wziął się wymyślny kształt bloczka podtrzymującego nicielnice w prymitywnych krosnach tkackich.
Bloczek wieńczy głowa dzioborożca, jednego z pięciu, oprócz krokodyla, kameleona, żółwia i węża, świętych zwierząt ludu Senufo. Zwierzęta te uważano za mitycznych przodków, protoplastów plemienia.Prócz tego długi, zakrzywiony dziób ptaka był symbolem fallicznym.
Ten prosty przyrząd, w gruncie rzeczy po prostu szpula na nici, otrzymał rangę rzeźby kultowej, której należny był szacunek. Dzioborożec, będąc naczyniem, siedliskiem dla duchów przodków miał opiekować się całym procesem tkania ale także przynieść pomyślność wszystkim członkom plemienia, którzy będą nosić wytworzoną na krosnach tkaninę.
Sądzę, że przedmiot ma kilkadziesiąt lat. Ma trwałe patyny. O wartości artystycznej samej rzeźby wspominać nie muszę. Broni się sama. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić czy rzeczywiście był narzędziem tkackim czy powstał w celach komercyjnych dla zaspokojenia potrzeb rynku antykwarycznego.
Bloczek z dzioborożcem ma 38 cm wysokości, 15 cm szerokości i 13 cm głębokości.