- Nowy
W przypadku tej rzeźby, odnoszę wrażenie, że jest ona portretem konkretnej osoby. Wydaje się, że równie ważne jak atrybuty europejskiego stroju są indywidualne rysy twarzy przedstawianej osoby. Osobiście widzę tu młodego, zdecydowanego człowieka, trochę miejskiego cwaniaka, usiłującego dobrze i łatwo żyć w chaosie nowego kolonialnego świata.
Rzeźba należy do wyodrębnionego przez badaczy nurtu sztuki kolonialnej. Ma być odpowiedzią artystów pochodzących z Afryki na kolonizację i kontakt z zachodnią cywilizacją, na traumę niewolnictwa. Rzeźby te przedstawiają zwykle rdzennych mieszkańców Afryki w europejskich strojach, korkowych hełmach czy mundurach wojsk kolonialnych. W rzeźbach tego typu mniej istotne jest etniczne miejsce gdzie powstała, dużo istotniejsze byłoby poznanie nazwiska jej twórcy. Niestety do powszechnej świadomości przebiło się ich naprawdę niewielu zgodnie z dominującym przeświadczeniem, że sztuka afrykańska jest anonimowa.
W przypadku tej rzeźby, odnoszę wrażenie, że jest ona portretem konkretnej osoby. Wydaje się, że równie ważne jak atrybuty europejskiego stroju są indywidualne rysy twarzy przedstawianej osoby. Osobiście widzę tu młodego, zdecydowanego człowieka, trochę miejskiego cwaniaka, usiłującego dobrze i łatwo żyć w chaosie nowego kolonialnego świata. Oczywiście mogę się mylić ale o gustach podobnie jak o indywidualnym odbiorze sztuki się nie dyskutuje.
Rzeźba ma przynajmniej kilkadziesiąt lat. Ma 31 cm wysokości, 10 cm szerokości i 8 cm głębokości.