Trzymająca swe piersi. Drewno. Peter Robert Keil. Niemcy.

4 800,00 zł
Brutto

Peter Robert Keil znajduje się w samym centrum wszystkich wydarzeń. Jego sztuka jest ekspresyjna, nasycona kolorami, emocjonalna. Wystawia w awangardowych galeriach. Jego obrazy nabywają ludzie z pierwszych stron berlińskich gazet. Odwiedza Londyn i Paryż. W nocnym klubie poznaje Davida Bowiego i Andy Warhola, z którym poźniej podczas pobytu w USA namaluje wspólnie obraz.

Trzymająca swe piersi. Drewno. Peter Robert Keil. Niemcy.

Rzeźbę kupiłem na targach antykwarycznych we Francji. W ofercie było jeszcze kilka innych prac tego artysty. Niewielkie obrazki, rzeźby i naczynia ceramiczne a nawet duży kubeł na śmieci pomalowany w charakterystyczny sposób. Niestety, nie spotkałem się wcześniej z twórczością Petera Roberta Keila. Dysponowałem jedynie informacją na szybko wygrzebaną w telefonie. Powodowany handlową pazernością, na „chłopski rozum”, wybrałem rzecz najbardziej okazałą i wykonaną z najtrwalszego materiału.

Ale żarty na bok. Dziś żałuję, że nie kupiłem więcej jego prac.

Peter Robert Keil urodził się w roku 1942 w środku działań wojennych. Rodzina uciekając przed rosyjskim natarciem znalazła się w Poczdamie, później w Berlinie.

Z beznadziei, szarości i biedy okupowanego Berlina wyrwał 12 letniego chłopca, jego pierwszy mentor i nauczyciel sztuki Otto Nagel. Malarz typów berlińskiej ulicy, robotników i lumpenproletariatu. I choć mur berliński rozdziela w roku chłopca i Otto Nagla to zaszczepiona miłość do sztuki pozostaje z nim na całe życie.

W latach 1959-61 Peter studiuje na Hochschule der Kunste. I znów ma szczęście do osób pojawiających się w jego życiu. Zamożny ojczym, chcąc zrekompensować mu traumę i biedę pierwszych powojennych lat wysyła go w roku 1957 na Majorkę gdzie spędzi sześć kolejnych zim. Poznaje tam Jeana Miro, z którym nawiązuje bliski kontakt. Fascynuje Petera kolorystyka prac artysty choć nadal nie jest gotowy na abstrakcyjne treści. Poznaje również Pabla Picasso.

W Berlinie jego przyjaciółmi zostają Salome i Rainer Fetting, artyści zaangażowani w ruch obrony swobód seksualnych. Peter mieszka w ich 350 metrowym mieszkaniu, korzysta z pracowni. Wprowadzają go w krąg berlińskiej bohemy.

Berlin Zachodni końca lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych staje się miastem otwartym na nowe prądy i idee. Powstają awangardowe grupy artystyczne. Georg Baselitz i Markus Lupertz mieszają w nieco zatęchłym świecie berlińskiej enklawy. Ich działaniom towarzyszą ciągłe skandale. Powstaje określenie Heftige Malerei. Malarstwo dzikie i zuchwałe. Z czasem Berlin Zachodni staje się najbardziej kosmopolityczny z niemieckich miast.

Peter Robert Keil znajduje się w samym centrum wszystkich wydarzeń. Jego sztuka jest ekspresyjna, nasycona kolorami, emocjonalna. Wystawia w awangardowych galeriach. Jego obrazy nabywają ludzie z pierwszych stron berlińskich gazet. Odwiedza Londyn i Paryż. W nocnym klubie poznaje Davida Bowiego i Andy Warhola, z którym poźniej podczas pobytu w USA namaluje wspólnie obraz.

Peter Robert Keil odniósł niewątpliwie sukces, mimo że można się zastanawiać na ile jego sztuka powiela dokonania innych artystów pop-artu, chociażby Niki de Saint Phal. Faktem jest, że pojawił się w wielu ważnych galeriach i kolekcjach na świecie. Odniósł także sukces finansowy. Dziś ma dom w Hollywood na Florydzie i drugi w Zimmerau w Dolnej Saksoni.

Jako ciekawostkę dodam, że w biografii Petera są też polskie akcenty. Urodził się w Zullichau w dzisiejszym Sulechowie. Drugi akcent jest bardziej dramatyczny. W roku 1986 na tętniaka mózgu umarła Alla, jego żona. Peter Keil popadł w depresję. Nie malował przez 3 lata. On sam i trójka jego dzieci utrzymywali się z alimentów wypłacanych przez matkę Keila jak i ze sprzedaży obrazów z jego prywatnej kolekcji, między innymi prac podarowanych mu niegdyś przez Jeana Miro. Władze Berlina przysłały do opieki nad dziećmi Polkę Bogumiłę. Została jego żoną i ma z nią jeszcze czwórkę dzieci.

Rzeźba, którą oferuję jest duża. Ma 108 cm wysokości, 20 cm szerokości i 22 cm głębokości. Nie sądzę, żeby artysta wyrzeźbił ją samodzielnie. Skorzystał z afrykańskiej figury, którą jedynie pomalował jak to ma miejsce w przypadku wielu jego innych dzieł. Polichromia ma niestety ubytki ale i tak sądzę, że cena za jaką wystawiam jest okazyjna i można rzecz traktować także inwestycyjnie.

Specyficzne kody