Niestety z tą niewielką maską mam kłopot. Wygląda dobrze. Ma ładne patyny, bez wątpienia ma kilkadziesiąt lat. Jest w niej prostota i szlachetność sztuki plemiennej. Natomiast nie potrafię przypisać jej do określonej społeczności.
Maska trafiła do mnie przy okazji zakupu części niewielkiej kolekcji artefaktów afrykańskiej sztuki plemiennej. Miałem przekonanie, że wszystkie przedmioty tam zgromadzone zostały starannie zgromadzone. Nie było wśród nich śmieci ze współczesnej, komercyjnej produkcji dla turystów.
Niestety z tą niewielką maską mam kłopot. Wygląda dobrze. Ma ładne patyny, bez wątpienia ma kilkadziesiąt lat. Jest w niej prostota i szlachetność sztuki plemiennej. Natomiast nie potrafię przypisać jej do określonej społeczności.
Niewielki rozmiar mógłby sugerować, że jest to maska paszportowa.Maski paszportowe wśród wszystkich afrykańskich plemion, w których występują, zachowują swoją świętość. Jedyne co je odróżnia to ich wielkość. Są przeznaczone do indywidualnego użytku, przypisane do osoby i towarzyszą jej przez całe życie, będąc świadkiem kolejnych jego etapów, inicjacji, ślubu, przynależności do stowarzyszeń, osiągniętych w rodzinie, klanie, plemieniu pozycji. To opiekuńczy duch, rodzaj talizmanu, amuletu. Czasem maska paszportowa była znakiem przynależności plemiennej co przydawało się podczas podróży. Nie była jednak przeznaczona do eksponowania. Najczęściej noszono ją w woreczku na szyi bądź zaszytą w materiał na plecach czy ramieniu.
Zwykle maski paszportowe to wyobrażenia ludzkiej twarzy przy czym indywidualne rysy twarzy właściciela nie mają znaczenia. Czasem te maski odzwierciedlają jedynie płeć. Najkrócej mówiąc maska jest duchem przodka lub jeszcze częściej przodków.
Niestety także w tej materii nie znalazłem nigdzie potwierdzenia swoich przypuszczeń.
Maska ma 21 cm wysokości, 13,5 cm szerokości i 8 cm głębokości.