Piotr Pomianek po raz kolejny sięga w swej twórczości do mitologii, do starożytnej Grecji, która co by nie mówić była kolebką narodzin europejskiej cywilizacji, miejscem gdzie powstał kanon klasycznego piękna.
Zapewne, gdyby dziś powiedzieć przeciętnemu, młodemu człowiekowi, że wieniec laurowy to wynik niespełnionej miłości Apollina do pięknej nimfy Dafne, to byłby mocno zdziwiony.
Być może dlatego Piotr Pomianek po raz kolejny sięga w swej twórczości do mitologii, do starożytnej Grecji, która co by nie mówić była kolebką narodzin europejskiej cywilizacji, miejscem gdzie powstał kanon klasycznego piękna.
W mojej interpretacji Dafne Pomianka ma nam uświadomić ile dziś z tego piękna pozostało.
W greckim micie piękna nimfa Dafne, nie potrafiąc pokochać Apollina trafionego strzałą Erosa, ucieka przed nim, zamieniając się w drzewko wawrzynu.
Wszystkie dawne dzieła sztuki, jakie miałem okazję obejrzeć, ilustrując przemianę Dafne, skupiają się na pięknie jej ciała. Co najwyżej pojawiają się jakieś drobne gałązki, zastępujące ręce nimfy. U Pomianka ciało Dafne to niemal konar, odłamana gałąź, z piersiami rodem z Pornhuba. Jedynie szlachetnie zarysowana głowa przywodzi na myśl piękno antyku.
Moim zdaniem, w tym dziele Piotr Pomianek snuje opowieść o czasach współczesnych, dając nam przekornie taką Dafne, na jaką gotowa jest percepcja społeczności wychowanej na internetowej papce.
Rzeźba ma 29 cm wysokości, 9 cm szerokości i 7 cm głębokości. Jest sygnowana. Powstała w roku 2024. Rzeźbę kupiłem od autora.