Tu mamy smutek, niezadowolenie ale bywają twarze uśmiechnięte. Resztę powierzchni czaszki pokrywa skomplikowany, geometryczny wzór przypominający plemienne tatuaże z tej części świata. Choć mnie osobiście ten wzór przypomina malarstwo Aborygenów.
Zwykle musiałem obejść się smakiem. Odchodziłem od stoisk zawiedziony bowiem ceny podobnych artefaktów wytwarzanych przez społeczność Antoni żyjącą w niedostępnych wioskach Timoru Zachodniego były tak wysokie, że nie widziałem najmniejszych szans na sprzedaż ich w Polsce.
Grawerowane czaszki zwierzęce Antoni na rynku pojawiają się bardzo rzadko. Nie jest też do końca jakie jest ich przeznaczenie. Są opisywane jako amulety, maski bądź magiczne narzędzia praktyk szamanów. Zwykle przedstawiają stylizowaną ludzką twarz w różnych stanach emocjonalnych. Tu mamy smutek, niezadowolenie ale bywają twarze uśmiechnięte. Resztę powierzchni czaszki pokrywa skomplikowany, geometryczny wzór przypominający plemienne tatuaże z tej części świata. Choć mnie osobiście ten wzór przypomina malarstwo Aborygenów.
Wykorzystane czaszki należą zwykle do zwierząt domowych, hodowanych i rytualnie uśmiercanych podczas obrzędów związanych z plemiennymi świętami. Mięso zwierząt trafia na wspólną ucztę.
Uważa się, że rzeźbiona czaszka ma zapewnić jej właścicielowi pomyślność i opiekę duchów przodków.
Czaszka ma 22 cm wysokości, 16,5 cm szerokości i 6 cm głębokości.